Tłumaczenia przysięgłe Poznań – Blog

Blog mój traktuje o tłumaczeniach i pracy tłumacza

Tłumaczenia przy laptopie a zdrowie ,cz.2

W poprzednim wpisie pod tytułem „Tłumaczenia przy laptopie” pisałem o pracy w pozycji wymuszonej na przykładzie tłumaczenia pisemnego.Wprowadzając czytelnika w temat, pisałem m.in. o tłumaczu angielskiego, ogólnie można odnieść to do wszystkich przekładających pisemnie. Postawiłem tezy  o negatywnym wpływie na stan organizmu pracy przy komputerze przenośnym, Całość wpisu znajduje się pod adresem „Jak tłumaczyć przy laptopie – tłumaczenia przy laptopie a zdrowie”. Żeby jednak nie  tworzyć wyłącznie atmosfery oblężonej twierdzy, czyli tłumacza pisemnego ze swoim sprzętem i problemem, w tej części artykułu poszukamy również metod zaradczych w następnej, ostatniej,  idąc do wniosków. Od czego zaczniemy?

Tłumacza pisemnego dolegliwości a pozycja pracy

O oczy każdy tłumacz pisemny dba, z resztą dzisiejsze ekrany są dużo bezpieczniejsze, niż „za dawnych czasów”gdy mieliśmy do dyspozycji przy pracy monitory crt, ok których pękała głowa po kilku godzinach translacji.

tłumacz pisze na laptopie

Jak jednak w kontekście tłumaczenia pisemnego wyglądają nasze plecy? Znam przekładającego, wykonującego tłumaczenia angielskiego, który – z powodu swego wzrostu – ma zwiększony dyskomfort pracy przy laptopie. Jest to tłumacz pisemny w Poznaniu. Dlaczego tak się dzieje? Plecy nie są przyzwyczajone do pracy w takiej nienaturalnej pozycji, do tego w bezruchu i w nadmiernym pochyleniu. Stąd bóle karku, stany zapalne. Do tego dochodzi napięcie mięśniowe powodowane stresem i koncentracją na pracy. Mój krewny jest tutaj świetnym przykładem, z racji ponadgabarytowych wymiarów ciała wszystkie problemy przejaskrawione widać jak na dłoni.

A jaki drodzy tłumacze, jest stan waszych pleców po większym przekładzie? Jesteśmy obecnie pierwszym pokoleniem tłumaczącym przy komputerach, więc następne mogłoby się uczyć na naszych błędach.

Wysokość środka ekranu

Pamiętacie, w pierwszym artykule zapytałem o Waszą odległość wzroku w stosunku do położenia rąk. Niedawno pojawiły się na rynku podkładki pod laptop, ponoszące ekran za pomocą zwiększenia kąta nachylenia klawiatury. Czy tłumacz może zawołać: eureka? W stacjonarnych kompach monitor stoi niezależnie od klawiatury, tam gdzie go postawimy, bo jest od niej całkiem niezależny. Tutaj nowatorskie rozwiązanie testowano, także piszący te słowa podczas swojego tłumaczenia. Co można powiedzieć?

Zalety równoważą wady. Pomimo, iż plecy odpoczywają, to dłonie tłumacza pracują w nienaturalnie podniesionej i dziwnie skrzywionej pozycji. Nieprzyjemne odczucia może spowodować też odpływ krwi od palców. Nie polecamy tego rozwiązania.

przeczytaj również o pomocach dla tłumacza.

Co możemy polecić przekładającym na teraz. Pewnie u każdego tłumaczącego znajdą się jakieś grube a niezbyt przydatne słowniki. Kupione w lepszych czasach, okazały się mało pożyteczne, pomimo woluminu i ładnej okładki. Niech teraz zapracują na siebie :). Podkładając pod laptop traktowany jako monitor alias jednostka centralna, książki podnoszą nam komfort pracy w przenośni i dosłownie. Dołączana klawiatura i mysz dopełni reszty wyposażenia.