Tłumaczenia przysięgłe Poznań – Blog

Blog mój traktuje o tłumaczeniach i pracy tłumacza

Jedno słowo w tłumaczeniu z Hiszpanii

Albo dwa, cała fraza, która popsuła nam szyki. Zabrała czas. O co poszło?W tłumaczeniu był dokument – oficjalny, certyfikat CE.  Wszystko przetłumaczone oprócz jednego dziwnego zdania. Nie znamy zbyt dobrze języka angielskiego, bo z niego przekładany był tekst na polski?

Coś tu nie tak z oryginałem

Zdanie szło tak: „for the record and for timely effects (…)”.  Żaden sens nie oddany przez nasze próby przetłumaczenia. Może lepiej by pasowało timeless, a nasza praca jako useless… Dobra, ale żarty na bok i nie poddajemy się.
Na ślad rozwiązania zagadki tłumaczeniowej naprowadziła transaltora myśl, że może jednak coś nie tak z oryginałem dokumentu? Tym bardziej ta idea zapuszczała swoje korzonki w mózgu człowieczym, im więcej przypominało się sytuacji z tekstami pisanymi przez obcokrajowców lecz nie Anglików. Tutaj pochodzenie certyfikatu ze słonecznej Hiszpanii naprowadzało na ślad ukrytego błędu.

Tłumaczenie hiszpańsko-angielskie było ok?

Poszukiwania rozwiązania szarady translatoryjnej naprowadziły na stronę z podobnym problemem. Tam okazało się że oryginalne sformułowanie w języku hiszpańskim zostało błędnie przełożone na język angielski.
Bingo. Pół dnia oszczędzone.

 

tłumaczenie hiszpańskie na angielski

tłumaczenie hiszpańskie na angielski

Hiszpański oryginalny frazal, używany w dokumentach urzędowych brzmiący następująco:

Y para que conste a los efectos oportunos

we właściwym przekładzie powiniem brzmieć:
And so that it may be officially recorded for all necessary purposes. Cholernie daleko od  ok? I od „timely effects”. Kochamy Hiszpanię.

Na temat tłumaczenia hiszpańskiego piszemy też tutaj.

 

Kategorie: Mój blog